Przejdź do treści Przejdź do nawigacji

RECENZJE

Malta Festival 2019. Po „Hańbie”

05.07.2019

Kolejna koprodukcja festiwalu Malta powstała we współpracy z Teatrem im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. „Hańba” w reżyserii Macieja Podstawnego na podstawie słynnej powieści Johna Maxwella Coetzeego jest próbą opowieści o tym, jak na gruzach starego świata można zbudować nowy.

Scenografia Mirka Kaczmarka to przede wszystkim wycięte z tektury postacie, jak ze stockowych zdjęć: sympatyczna i odpowiedzialna blondynka, wzbudzająca zaufanie; mężczyzna w średnim wieku w bieliźnie – trochę żałosny, trochę wzruszający; czarny robotnik – solidny i seksowny; zdziwaczała staruszka – zmęczona, ale energiczna. Klisze i stereotypy zalewają scenę, a aktorzy przenoszą te płaskie figury z miejsca na miejsce, tak jakby to one były właściwymi bohaterami spektaklu.

Tekst wędruje między aktorami
Aktorzy nie odgrywają ról, raczej przerzucają się tekstem powieści. I tak na przykład Dagna Dywicka najpierw mówi słowami Sorayi, a potem córki głównego bohatera. Bartłomiej Cabaj może być jednocześnie narratorem, Davidem Lurie i przewodniczącą sądu koleżeńskiego. Tekst wędruje między aktorami, trudno powiedzieć, na jakiej zasadzie i po co – może by wskazać uniwersalność sytuacji; a może po to, by przełamać monotonię tego, dosyć przegadanego i szeleszczącego literaturą spektaklu. Adaptacja Macieja Podstawnego i Doroty Semenowicz jest wyjątkowo wierna powieści, zachowuje niemal wszystkie kluczowe wydarzenia i bohaterów. Widz dowiaduje się niewiele więcej ponad to, co mógł wyczytać w powieści noblisty,
Jednocześnie, każąc wypowiadać aktorom piętrzące się monologi, twórcy próbują operować teatralnym skrótem i sceniczną metaforą, co widoczne chociażby w projektowaniu odbioru inscenizacji. Konstrukcyjnie, podobnie jak w książce, spektakl rozpada się na dwie, lustrzane wobec siebie, części: pierwszą, uniwersytecką, graną na tyłach hali poznańskich Targów i drugą, której akcja rozgrywa się na farmie u córki (wystawiają już na scenie z klasycznie zbudowaną widowni).
Aby wzmocnić wydźwięk opresyjnego charakteru zachodniej kultury i intelektualnych elit, sceny przemocy przerywane są wyśpiewanymi przez aktorów ariami z Mozarta. Na scenie zresztą cały czas towarzyszy aktorom grająca na wiolonczeli Anna Marszałek. Teza o tym, że tak zwana „kultura wysoka” ufundowana jest na wyzysku, gwałcie i cierpieniu nie jest nowa, tutaj jednak zostaje wyeksplikowana tak bardzo, że staje się to niemal groteskowe. Być może tu tkwi największy problem tego spektaklu – że choć bardzo wiernie adaptuje on powieść, to brakuje mu tej chirurgicznej precyzji narracji i siły zawartej w subtelności. Dzieło Coetzeego jest zwarte, oszczędne i bardzo świadomie skomponowane. Wydaje się, że twórcy z jednej strony chcieli to uszanować, z drugiej zaś próbowali przełamać ten perfekcyjny mechanizm dosadnością teatralnych środków i nadmiarem efektów.

Jak żyć po hańbie?
A jednak jest w tym przedstawieniu potencjał dzieła naprawdę niezwykłego, próba stworzenia historii o upadającym, hierarchicznym i podzielonym świecie, w którym nadzieję na przetrwanie dają tylko nieoczekiwane sojusze i związki wymykające się logice. Wybrzmiewa to zwłaszcza w pozornie nieefektownym finale, kiedy bohaterowie próbują ułożyć sobie życie na nowo. I tu chyba historia Davida Lurie i jego córki staje się naprawdę ciekawa i dotkliwa, zwłaszcza dzisiaj. Z obrazami katastrofy jesteśmy już, przynajmniej w pewnym stopniu, oswojeni. Znamy mechanizmy upadku. Nie wiemy tylko, jak będą wyglądać te rozpaczliwe próby ratowania (lub odbudowywania) ludzkiej godności. Istotne, przynajmniej dla mnie, nie jest pytanie o przyczyny hańby, ale jak żyć po niej. I czy strategie, które proponuje Coetzee, sprawdzą się dziś.

Stanisław Godlewski, „Gazeta Wyborcza. Poznań”

link do źródła

Logo Biuletynu Informacji Publicznej
Urzd Marszakowski Wojewdztwa witokrzyskiego
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Teatr im. Stefana eromskiego w Kielcach jest jednostk organizacyjn Samorzdu Wojewdztwa witokrzyskiego wspprowadzon przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.