Przejdź do treści Przejdź do nawigacji

RECENZJE

Śmiech i strach w kieleckim teatrze

27.08.2016

W repertuarze polskich teatrów obok komedii i poważnych dramatów coraz częściej pojawiają się dreszczowce. Od niedawna horror można obejrzeć w kieleckim Teatrze im. Stefana Żeromskiego. 5 grudnia 2015 roku odbyła się tutaj premiera spektaklu „Wrócę przed północą” w reżyserii Mirosława Bielińskiego. Artysta, który ma już na swoim koncie dwie komedie, tym razem zdecydował się przygotować spektakl, podczas którego widzowie mogą nie tylko się pośmiać, ale i poczuć strach.

Spektakl powstał na podstawie tekstu Petera Colley’a „I’ll be back before midnight”. Sztuki kanadyjskiego dramatopisarza cieszą się obecnie bardzo dużą popularnością na całym świecie. W Polsce Peter Colley jest jeszcze mało znany, natomiast spektakl Mirosława Bielińskiego to pierwsza polska inscenizacja sztuki „I’ll be back before midnight”. Przetłumaczenia tekstu podjęła się Bogusława Plisz-Góral. „Wrócę przed północą” to czarna komedia, której akcja toczy się na farmie w Anglii. Główni bohaterowie to małżeństwo Sandersonów. Greg Sanderson przyjeżdża na farmę wraz ze swoją żoną Jenny, która właśnie wyszła ze szpitala psychiatrycznego, gdzie trafiła po załamaniu nerwowym. Mężczyzna ma nadzieję, że z dala od zgiełku miasta jego małżonka wyciszy się i odzyska równowagę emocjonalną. Tuż po przybyciu na miejsce okazuje się, że rzeczywistość odbiega od jego wyobrażeń. Jenny nie podoba się położona na odludziu farma, a na domiar złego właściciel budynku przedstawia im mroczną historię tego miejsca. Wkrótce do młodego małżeństwa dołącza siostra Grega, Laura Sanderson. Od tej pory w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a pojawienie się pierwszej ofiary to wyłącznie kwestia czasu. Nie oznacza to jednak, że zakończenie historii jest łatwe to przewidzenia. Dopiero w ostatnich minutach spektaklu widzowie dowiadują się, kto odpowiada za popełnione na farmie zbrodnie oraz którzy bohaterowie ostatecznie okażą się ofiarami.

Mirosław Bieliński role w swoim spektaklu powierzył doświadczonym aktorom, dlatego zarówno postacie małżonków, jak i szwagierki oraz właściciela farmy zostały wykreowane w sposób naturalny. Na szczególną uwagę zasługuje Janusz Głogowski, który rolą Georga Willowby’ego udowodnił, że doskonale radzi sobie z komediowymi postaciami i bez problemu potrafi wcielić się w prostego mieszkańca wsi. Scenografia przygotowana przez Bożenę Kostrzewską bardzo dobrze oddaje klimat spektaklu. Artystka wykreowała na scenie fragment starego, wiejskiego domu ze stosownym wyposażeniem i elementami dekoracyjnymi. Odpowiednią atmosferę tworzy także muzyka skomponowana przez Pawła Piotrowskiego.

Spektakl „Wrócę przed północą” z pewnością przypadnie do gustu sympatykom czarnego humoru oraz osobom, które lubią się bać. Nie oznacza to jednak, że można uznać go za spektakl mało ambitny. „Wrócę przed północą” nie szokuje formą, lecz zaskakuje nieoczekiwanymi zwrotami akcji i to właśnie stanowi jedną z jego głównych zalet. Nie jest to sztuka tworzona dla samej sztuki, tylko spektakl przeznaczony dla widzów poszukujących rozrywki na wyższym poziomie.

Katarzyna Wnuk: teatrdlawas.pl : 2015-12-07

Link do źródła: http://teatrdlawas.pl/recenzje/4738-smiech-i-strach-w-kieleckim-teatrze

Logo Biuletynu Informacji Publicznej