Przejdź do treści Przejdź do nawigacji

aktualności

#środazpoezją

13.05.2020

#środazpoezją

W tym tygodniu Bartłomiej Cabaj wziął na warsztat:

Cyprian Kamil Norwid

Dumanie

Dzikie smutki, jak kolcem najeżone głogi,
Obrosły tego życia jałowe odłogi,
Chmury niebo zakryły – a jeśli na chwilę
Słońce ciemny horyzont uśmiechem pozłoci,
To ten uśmiech znikomy trwa zaledwo tyle,
Ile kwiat czarodziejski tajemnej paproci.
Człowiek żali się, jęczy, czasami przeklina,
Czasami znów, natchniony, załamuje dłonie,
Patrzy, szuka, czy jest gdzie w niebiosach szczelina,
Przez którą można spojrzeć – lecz oko zepchnięte
Spada i w łzach rozpaczy zanurza się, tonie.
Człowieka łamią bóle, serce kamienieje,
A niebo, tak jak dawniej, milczące, zamknięte,
Ani płacze – ani się śmieje!
Wten trup uczuć, tak zwany R o z s ą d e k, przychodzi
I zaczyna tłumaczyć poważnie, rozumnie,
Że myślom w niebo wzlatać wcale się nie godzi,
Że dla nich dosyć cichej, domowej zagrody;
Tak, jak gdyby powiadał: „Bogdaj to zyć w trumnie!
Bo w trumnie nie ma burzy i nie ma pogody.”
Biedny, ach, biedny człowiek! cóż pocznie?… azali
Będzie czekał, aż wszystko w sercu się wypali?
Aż z wyschłymi piersiami, z wypłowiałym czołem,
Z oczami zamglonymi zostanie na świecie,
Jak urna napełniona leciuchnym popiołem,
Zimna, blada i piękna, niby zmarłe dziecię?
Biedny, o! biedny człowiek: on czy wiosłem myśli
Na oceanie nieba błędne drogi kreśli,
Czy ku ziemi schylony, nad ojczystą grzędą,
Siejąc ziarno, podumie o swojej rodzinie –
Wszędzie i zawsze troski wokół niego będą!
Nigdy go boleść nie minie!
Nigdy? to być nie może, żeby n i g d y było
Na tym znikomym, ziemią zwanym, kurhanie;
Nigdy – musi być wieczną utwierdzone siłą…
Nigdy – Bóg tylko jeden powiedzieć jest w stanie!
Nigdy – nie ma na ziemi; ha! więc garścią piasku
Można otrzeć łzy gorzkie!… ależ, w Imię Boga!
Bez skazy przejdźmy życie – wszak niedługa droga! –
Bez skazy i bez tego doczesnego blasku,
Który plami człowieka – dalej, przyjaciele!
Krwawa plama na czole – nie plami sumienia,
Krwawa skaza na piersiach – nie jest skazą duszy,
I owszem, ona, jako hieroglif cierpienia,
Na ziemi nieznany, zrozumialszy w niebie,
Znajdzie tłumacza dla siebie,
I Boga samego wzruszy! – –
Dalej więc, przyjaciele! dalej do mogiły,
Z pieśnią wzniosłą, co z serca sama się wylewa!
Idźmy, cierpmy, dopokąd nam wystarczą siły,
Idźmy i stawmy czoło szalonej zawiei;
I niechaj każdy głosem duszy swojej śpiewa
Pieśń o Miłości, Wierze i Nadziei.

Logo Biuletynu Informacji Publicznej
Urzd Marszakowski Wojewdztwa witokrzyskiego
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Teatr im. Stefana eromskiego w Kielcach jest jednostk organizacyjn Samorzdu Wojewdztwa witokrzyskiego wspprowadzon przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.