Przejdź do treści Przejdź do nawigacji

RECENZJE

Świętoszek we współczesnej Polsce

29.03.2018

Premiera teatralna „Świętoszka”, która miała miejsce w maju 1664 r., zakończyła się skandalem obyczajowym. Po licznych atakach na autora sztuki król Ludwik XIV wydał zakaz publicznego wystawiania dzieła Moliera. Czy tekst napisany 350 lat temu nadal może wzbudzać emocje, a poruszone w nim zagadnienia są aktualne w dzisiejszej Polsce? Próbę odpowiedzi na to pytanie podjęła Ewa Rucińska, która w kieleckim teatrze zaprezentowała swoją wersję „Świętoszka”.

Spektakl rozpoczyna się sceną, w której pani Pernelle urządza domownikom awanturę z powodu niestosownego jej zdaniem postępowania. Starsza kobieta ratunek dla rodziny widzi w osobie Tartuffe’a, którego sympatią i bezgranicznym zaufaniem darzy także jej syn. Zgodnie z treścią sztuki Moliera, kiedy Orgon odkrywa prawdziwe oblicze człowieka przyjętego pod swój dach, okazuje się, że z powodu zaślepienia nim wpadł w poważne tarapaty. Jednak w tej wersji historii brakuje happy endu, co czyni opowieść bardziej wiarygodną i sprawia, że „Świętoszek” Ewy Rucińskiej dobitnie pokazuje, jakie konsekwencje może mieć fanatyczne trwanie przy swoich przekonaniach, opartych na niezbyt solidnych fundamentach.

Jedną ze zmian wprowadzonych przez reżyserkę są współczesne stroje, które zastąpiły kostiumy typowe dla drugiej połowy XVII w., ale nie jest to jedyny zabieg, który służy ukazaniu aktualności sztuki Moliera. W kilku scenach widzimy bowiem, że bohaterowie modlą się, lecz tak naprawdę nie wiadomo kogo – albo raczej co – otaczają czcią, gdyż „ołtarz” w stronę którego się zwracają, to w rzeczywistości miejsce zagracone mnóstwem przedmiotów. Telewizor, urna, myśliwskie trofeum w postaci czaszki z porożem, maskotki i sztandary to tylko część tego, co można tutaj zobaczyć i co przez osoby deklarujące wiarę w Boga bywa stawiane na pierwszym miejscu, nierzadko przybierając formę bożka. Nie oznacza to jednak, że w domu Orgona brakuje symboli religijnych. Najlepiej wyeksponowanym z nich jest figura Maryi, ale przedmiot ten pełni inną funkcję niż powinien, ponieważ staje się środkiem manipulacji przebiegłego Tartuffe’a, wkładającego w usta Matki Bożej słowa, które mają podbudować jego pozycję. Religia okazuje się przydatna wtedy, gdy pozwala na realizację własnych planów i ambicji.

Spośród aktorów na szczególną uwagę zasługują Jacek Mąka, wcielający się w Orgona oraz Anna Antoniewicz, kreująca postać silnej i dbającej o dobro domowników Doryny, jednak warto wspomnieć, że w spektaklu biorą udział także nastoletnie instrumentalistki, które do występu przygotował Karol Tombarkiewicz.

Chociaż „Świętoszek” nie jest już w stanie wywołać tak ożywionych dyskusji jak 350 lat temu, to nadal jest sztuką, która ukazuje postawy i zachowania znane z codziennego świata. Warto obejrzeć spektakl w reżyserii Ewy Rucińskiej, aby się o tym przekonać i wyciągnąć właściwe wnioski z historii przedstawionej przez Moliera.

Katarzyna Wnuk, Teatr dla Was

link do źródła: http://www.teatrdlawas.pl/recenzje/7857-swietoszek-we-wspolczesnej-polsce

Logo Biuletynu Informacji Publicznej