Przejdź do treści Przejdź do nawigacji

RECENZJE

Ucieczka przed złym losem, czy przed samym sobą

16.08.2017

W kieleckim Teatrze im. Stefana Żeromskiego po raz kolejny wystawiono spektakl na podstawie sztuki francuskiego dramatopisarza Bernarda-Marie Koltèsa. Widzowie, którzy zainteresowali się jego twórczością dzięki „Samotności pół bawełnianych” Radosława Rychcika, mogą teraz obejrzeć „Zachodnie Wybrzeże”. Inscenizacji tego dzieła Koltèsa podjął się Kuba Kowalski.

Akcja spektaklu toczy się w opuszczonym hangarze, zamieszkiwanym przez imigrantów. To ludzie biedni, pozbawieni perspektyw i nadziei na zmianę swojego losu. Milioner Maurycy Koch, który pewnego dnia przybywa do hangaru wraz ze swoją asystentką, wydaje się być ich przeciwieństwem. Mężczyzna chce popełnić samobójstwo, ponieważ obawia się kary za kradzież pieniędzy, chociaż zapewnia, że wcale nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa. Maurycy prosi mieszkańców hangaru o pomoc, oferując im w zamian karty płatnicze, złote spinki do mankietów i drogi zegarek. Abad i Karol nie są zainteresowani tymi przedmiotami. W świecie, do którego trafił Koch, liczą się wyłącznie zwykłe pieniądze, których mężczyzna przy sobie nie ma.

Karol, nazywany przez matkę Carlosem, jest około dwudziestoletnim chłopakiem mieszkającym z rodzicami i młodszą siostrą. Pojawienie się Maurycego uznaje za doskonałą okazję, żeby uciec i odmienić swoje życie. Podobne plany mają inni mieszkańcy tego miejsca. Każdy z bohaterów jest gotów wiele poświęcić, byle tylko wydostać się ze smutnego świata, w którym przyszło mu żyć. Jedyną osobą, która nie włącza się w walkę o samochód Maurycego jest Abad. To jednocześnie najbardziej tajemnicza postać, ponieważ nie wypowiada na scenie ani jednego słowa. Bohaterowie nazywają go „ciapatym”, lecz nie wiadomo, skąd chłopak pochodzi i w jaki sposób znalazł się w hangarze. Pozostali imigranci mówią dużo, ale trudno nazwać to dialogiem. Nie potrafią nawiązać kontaktu nawet z członkami swojej rodziny. Nikt nie proponuje wspólnej ucieczki i nie wyraża żadnej troski o tych, którzy mieliby tutaj pozostać.

Ciekawą postacią jest też Maurycy Koch, który mając w planach samobójstwo, również zdecydował się na podróż. Mężczyzna pochodzi ze świata, jaki pozostałym bohaterom wydaje się krainą szczęśliwości, a mimo to pragnie zakończyć swoje życie gdzie indziej. Prawdopodobnie jest to sygnał, że prawdziwy problem nie tkwi w miejscu, tylko we wnętrzu człowieka. Może to właśnie dlatego bohaterowie „Zachodniego Wybrzeża” dużo mówią na temat ucieczki i wkładają wiele wysiłku w to, aby nikt inny nie odjechał samochodem Maurycego, ale nie podejmują żadnych działań, by zrealizować swoje marzenie o wyjeździe. Kuba Kowalski do współpracy zaprosił między innymi Agatę Skwarczyńską. Stworzona przez nią scenografia buduje mroczny, przygnębiający klimat spektaklu i jest jedną z najmocniejszych stron „Zachodniego Wybrzeża”. Druga zaleta to bardzo dobrze skonstruowane i wykreowane postacie. Chociaż na pierwszy plan wysuwają się role męskie, to warto zwrócić uwagę na trzy bohaterki, w które wcielają się Joanna Kasperek, Beata Pszeniczna i Anna Antoniewicz.

Widzowie, którzy oczekują, że „Zachodnie Wybrzeże” jest nawiązaniem do popularnego obecnie tematu islamskich uchodźców, mogą poczuć się rozczarowani. Wprawdzie u Kuby Kowalskiego Abad nie jest czarnoskórym, tylko „ciapatym”, lecz to jedyne uwspółcześnienie dramatu. Czy stanowi to wadę spektaklu? Dyskusje na temat uchodźców i tolerancji toczą się obecnie niemal wszędzie, dlatego warto docenić fakt, że oglądając „Zachodnie Wybrzeże” można skupić się na innych kwestiach, a mówiąc ściślej na ludzkich cechach i problemach, które pozostają aktualne bez względu na czas i miejsce.

Katarzyna Wnuk, Teatr dla Was

link do źródła: http://www.teatrdlawas.pl/recenzje/6330-ucieczka-przed-zlym-losem-czy-przed-samym-soba

Logo Biuletynu Informacji Publicznej
Urzd Marszakowski Wojewdztwa witokrzyskiego
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Teatr im. Stefana eromskiego w Kielcach jest jednostk organizacyjn Samorzdu Wojewdztwa witokrzyskiego wspprowadzon przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.