To jest zdecydowanie tydzień dobrych wiadomości!
Właśnie ukazał się coroczny subiektywny spis aktorów teatralnych Jacka Sieradzkiego – i z ogromną radością dzielimy się wiadomością, że znalazły się w nim aż dwie osoby z naszego zespołu! 
Anna Antoniewicz [na fali]
„Cudzoziemscy jurorzy polskich festiwali robią tę dobrą robotę – nie mówię wszyscy i zawsze – że patrząc świeżym okiem, od zera, wskazują nam kogoś, o kim wiemy, że jest świetny, i mówią: ale popatrz jak bardzo jest świetny. Wielkie dzięki sędziom toruńskiego Kontaktu za kolejne nominacje najlepszych aktorek festiwalu, rok temu i teraz. Wysmukła pod niebo kielecka laureatka popisową kreację w spektaklu Potok. Ćwiczenia ze wspólnoty zbudowała z elementów właściwie skrajnie niekompatybilnych: potrafiła zagrać kobietę zdegradowaną przez wiejską gromadę do pozycji półzwierzęcej i jednocześnie stającą jakoś ponad maltretującą ją tłuszczą. I upokorzoną do dna, i majestatycznie władczą naraz, choćby w scenie, gdy mężczyźni golą jej nogi w jednoznacznym geście, a w jej uśmiechu jest pogardliwy(?) spokój. Nie wszystkie elementy roli, zwłaszcza interakcje z widownią, warte są akceptacji, ale to już pretensje do duetu Jolanta Janiczak & Wiktor Rubin, nie do wykonawczyni. Która jest pięknie elastyczna, swobodna, ma poczucie humoru. Jej cyrkowe, napowietrzne akrobacje były zdecydowanie najmilszą cząstką niezbyt udanych Drzwi percepcji, też w Teatrze im. Żeromskiego.”
Dawid Żłobiński [mistrzostwo]
„W Proteście kieleckim Julii Nowak i Jakuba Skrzywanka przychodzi do domu, w którym tańcuje wesele. I mówi gospodarzom, że to jego dom. Wojna się skończyła i wrócił. Niczego nie tłumaczy, niczego nie chce, gospodarz podaje mu dłoń. Pada mało słów, coś wisi w powietrzu, a być może w jego cherlawej posturze zakrytej marną koszuliną da się wyczuć rodzaj spięcia. Gdy nas, widzów, wyrzucą z tego wesela, gdy nad drzwiami zajaśnieje napis „wynocha”, znajdziemy na podwórzu (wewnętrznym patio teatru) bosego trupa. A w spektaklu Potok. Ćwiczenia ze wspólnoty duetu Jolanta Janiczak & Wiktor Rubin w długiej sekwencji wstępnej, filmowej, peregrynuje po polach dawnej wsi zjadanej przez wielką cementownię, szukając miejsca, gdzie stał dom matki jego bohatera. Ciągnie za sobą rzeźbę, wielki, może trzymetrowy palec wskazujący, na kółkach. Później ten palec zjedzie w teatrze z nadscenia, wycelowany w widownię, w nas. Ten paluch w ramach samego spektaklu zda się złym symbolem – obcesowym, natrętnym, nie pasuje do rzeczowego, ludzkiego tonu aktora w dialogach na filmie i na scenie. A jednak niech się może ukaże, niechby i ostrzegawczo, na finał tego Spisu, wziętego w klamrę A-Ż, tak się akurat złożyło, przez dwójkę aktorów kieleckiego Teatru im. Żeromskiego. Teatru, który przez cały miniony sezon ćwiczył na sobie kretyńskie warcholstwo władzy. Wyszedł obronną ręką, miał dobry sezon, ma świetny zespół. Ale czy szczęśliwe zakończenie tej tragikomedii i to w konwencji znanej od antyku – deus ex machina! – na pewno pozwala myśleć spokojnie o przyszłości w świecie, w którym sztuka, pewnie jak wszystko, w coraz mniejszym stopniu będzie mogła liczyć na społeczną, konsensualną lojalność?”
Cieszymy się, że talent, wrażliwość i ich role w wymienionych spektaklach zostały zauważone i docenione!
A jeśli chcecie przekonać się o tym na własne oczy – Anię i Dawida możecie obejrzeć na scenie jeszcze w ten weekend, w spektaklach:
Koń na rycerzu w reż. Tadeusza Kabicza
11, 12 września o godz. 19:00
Protest kielecki. Do kogo należą Kielce? w reż. Jakuba Skrzywanka
Wspomniany w artykule „Potok. Ćwiczenia ze wspólnoty” wraca na scenę już na początku października!
Gratulujemy!
Anna Antoniewicz jako Maria Wojdan w spektaklu „Potok. Ćwiczenia ze wspólnoty” Jolanty Janiczak w reż. Wiktora Rubina
Fot. Natalia Kabanow
Fot. Natalia Kabanow

Dawid Żłobiński w spektaklu „Protest kielecki. Do kogo należą kielce?” Julii Nowak i Jakuba Skrzywanka, w reż. Jakuba Skrzywanka
Fot. HaWa
Fot. HaWa